poniedziałek, 14 kwietnia 2014

#2

A ona marzy.
Słoneczny dzień zwiastował udany dzień. Liczyła na to, że wszystko zacznie się układać. Bo czy coś złego, nieprzyjemnego może się zdarzyć w taki dzień? Jednak może. Wszakże to poniedziałek. Piękny i słoneczny ale jednak poniedziałek. Obudziła się z myślą, że dzisiaj w końcu go zobaczy. Cały weekend spędziła w pracy. Myślała tylko o tym, że jej ukochana drużyna gra tak ważny mecz a ona nie może tego oglądać.Zaraz po skończonych lekcjach miała oglądnąć powtórkę meczu. Jak dobrze, że mieszkała tak blisko szkoły.

Wbrew pozorom nie była 'nastoletnią fanką, która leci na zawodnika za wygląd'. Mimo wcześniejszych oporów prawdziwie pokochała siatkówkę. Nie słuchała rodziców ani przyjaciółki i całą swą miłość skierowała w stronę Jastrzębskiego Węgla. Znając zasady tego pięknego sportu zaczęła spostrzegać coś czego wcześniej nie widziała i nie rozumiała. Początkowo nie rozróżniała zawodników. Zwróciła jednak uwagę na zmiany zachodzące w czasie spotkania. Libero i zmieniający się z nim środkowi, zmiany zadaniowe. To właśnie wtedy go zobaczyła. Wszedł na boisko z zadaniem utrudnienia przyjęcia zagrywki przeciwnikom. Nauczyła się imion i nazwisk zawodników. Ich dat urodzenia. Zaczęła śledzić ich poczynania w Plus Lidze. Codziennie sprawdzała stronę internetową klubu. Całe swoje serce oddała Jastrzębskiemu Węglowi.

-Wiesz, że jeszcze tylko trzy lekcje?!
-Taaa. Jeszcze tylko trzy lekcje, godzina czekania, konsultacje z biologii i możesz oglądnąć ten mecz. Mówiłam, że nic ciekawego nie było. Wyszli, zagrali. Był. Nie zepsuł zagrywki. Jak zawsze skuteczny, jak zawsze brzydki. Mógłby ogarnąć brwi. -przyjaciółka sprowadziła ją na ziemię.
-Nie mów tak. Brzydki to jest Kwolek. Na pewno było coś ciekawego. Ty się nie znasz.
-No w sumie.. Było dużo ciekawych rzeczy. Ale w meczu ZAKSY -odgryzła się Michalina.
-Aj idź sobie..
-Siedzę z Tobą kaczko -roześmiała się.

Znały się zaledwie od półtorej roku. Ale znały się nadzwyczaj dobrze. Wiedziały, że mogą na sobie polegać w każdej sytuacji. Jedna myślała za drugą. Tak samo inteligentne, w specyficznych sytuacjach potrafiły wszystko obrócić w żart. We wszystkim doszukiwały się obecności siatkówki. A w siatkówce widziały piękno tego świata. Jeśli trzeba zdecydować czy oglądnąć mecz czy przeczytać lekturę to logicznym było, że według wcześniej ustalonych priorytetów, siatkówka jest ważniejsza. Kochały siatkówkę i kochały siatkarzy. Polscy czy zagraniczni. Grający w kraju czy za granicą. Nie robiło to wielkiej różnicy. Ważne żeby grali dobrze i emanowali tą radością z przebywania na boisku. Cieszyły się z wygranych meczy ukochanych drużyn i płakały gdy ulubieńcy przegrywali. Ale ona najbardziej kochała właśnie jego. Ze wszystkich drużyn, ze wszystkich reprezentacji, ze wszystkich zawodników świata. Pokochała go. Zaimponował jej swoją wolą walki, wiecznym optymizmem, chłodną głową oraz tym, że nawet w krytycznej sytuacji starał się pomóc drużynie. Wszyscy studzili jej entuzjazm. On wchodzi tylko na zagrywkę lub do obrony - mówili. Ale ona wiedziała, że będzie w końcu taki mecz gdy to on podniesie drużynę z dołka i doprowadzi ich do zwycięstwa swoimi obronami lub serwisami. A ona marzy.

10 komentarzy:

  1. No w końcu znalazłam czas żeby wpaść. Kurde tak mnie zaintrygowałaś, że chce więcej!! :) Ciekawe o jakim siatkarzu jest mowa.. no nic czekam na następny,życzę weny i pozdrawiam ;**

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny szablon! <3
    No to mam coś wspólnego z główną bohaterką, bo również oddałam swoje serducho Jastrzębskiemu. W całości i z wzajemnością! :) Bo każdy ich mecz, który mogę oglądać, jest jak plaster na rany.

    I mam swój typ na głównego bohatera! Mam nadzieję, że się nie mylę, bo na myśl o nim mam wielkiego banana na twarzy i nie chce z niej zejść! Także pisz szybciutko, bo nie mogę się doczekać! :)

    Pozdrawiam i weny życzę! :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam Cię bardzo serdecznie na piąty rozdział!
      http://serca-jak-herbatniki.blogspot.com
      Wesołej Wielkanocy życzę, pozdrawiam i bardzo Cię przepraszam za ten Spam pod rozdziałem! :**

      Usuń
    2. Zapraszam Cię bardzo serdecznie na rozdział szósty!
      http://serca-jak-herbatniki.blogspot.com
      Pozdrawiam! :**

      Usuń
  3. Cześć :) Przepraszam, że pod rozdziałem, ale nie widzę odpowiedniej zakładki :( Jak masz chwilkę wolnego, to zapraszam do siebie na historię o grupce przyjaciół, która musi mierzyć się z wieloma problemami. Opowiadanie z siatkówką w tle - Misiek, Piter, Zibi, Paul i Facundo. Każdy ma swoją drugą połówkę, które razem tworzą najbardziej zgraną paczkę przyjaciółek. Niestety nie zawsze jest kolorowo, chcesz więcej ? Zapraszam na http://nowonlyliveforyou.blogspot.com/ :) Pozdrawiam serdecznie !

    PS.: Tutaj bezpośredni link do I rozdziału - http://nowonlyliveforyou.blogspot.com/2013/07/bo-poczatki-sa-trudne.html . Może Cię zainteresuje taki początek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz mnie na pewno. Super się zaczyna. Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Popiwczak, prawda? Hihihi! Już polubiłam główną bohaterkę, utożsamiam się z marzycielami ;) Ciekawa jestem, co tu wymyślisz! Czekam na następny ;* i przy okazji: Zapraszam serdecznie na nowy rozdział [un-oubli]
    Pozdrawiam x

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie się zapowiada. Też mam swój typ, ale nie będą pisać, bo co jak jeszcze zapeszę?

    Pozdrawiam i zapraszam na marzycieli: http://chasingforadream.blogspot.com/ ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapraszam na nowy rozdział http://kedzierzynskie-szczescie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Marzenia się spełniają, więc niech główna bohaterka marzy. Kiedyś musi się jej udać ;)
    Pozdrawiam,
    Dzuzeppe :-*

    OdpowiedzUsuń